gohome en
tytul: Ogólnopolska i Owocowa Zbiórka Elektrośmiecitytul: Ogólnopolska Zbiórka Elektrośmieci przyniesie owocetytul: Konkurs na zbiórkę i rzeźbę z kartonikówtytul: Bojkot *takiej* segregacji!tytul: Recykling dał owoce w Gdańskutytul: Kulturalny Recykling w Auchantytul: Warszawa Wola 18 maja 2013tytul: 2000 biletów za odpady
min
PRZECZYTAJ

Jak segregować? Radzi gazeta.pl!

Karton po mleku to papier czy tworzywo sztuczne? Gdzie wyrzucać zużyte waciki? Kiedy nie wolno wrzucać papieru (...)

Część I

 

Karton po mleku to papier czy tworzywo sztuczne? Gdzie wyrzucać zużyte waciki? Kiedy nie wolno wrzucać papieru do pojemnika na makulaturę? Polacy chcą segregować śmieci, ale nie zawsze wiedzą, jak to zrobić. Z ekspertem wyjaśniamy wątpliwości naszych czytelników.

Rozpoczynając nasz cykl o śmieciach, zapytaliśmy, o czym chcecie przeczytać w kolejnych częściach. Najwięcej pytań dotyczyło właśnie sortowania śmieci. Na brak informacji wskazywali też respondenci pytani przez TNS o to, dlaczego nie segregują domowych odpadów.Wydrukuj - powieś – segreguj Z myślą o wszystkich, którzy chcą segregować śmieci, ale często nie wiedzą, jak to zrobić, przygotowaliśmy infografikę. Żeby ją ściągnąć, kliknij TUTAJ. Wystarczy ją wydrukować i powiesić w kuchni. I wszystko będzie już jasne. A o to, jak prawidłowo segregować odpady i co czeka nas po wejściu w życie "ustawy śmieciowej" zapytaliśmy Dominika Dobrowolskiego, specjalistę do spraw recyklingu. Anna Pawłowska, Gazeta.pl: Jak powinniśmy sortować śmieci?

Dominik Dobrowolski: - Przede wszystkim trzeba się zastanowić, skąd te śmieci się biorą. Sortowanie to jedna z pięciu wytycznych Unii Europejskiej, które wskazują, jak powinniśmy postępować z odpadami. To tak zwana zasada 5 R: reduce (ograniczaj), reuse (wykorzystuj ponownie), recycle (segreguj i przekazuj do recyklingu), recover (odzyskuj) i renew (odnawiaj). Zgodnie z nową polityką UE to właśnie to ostatnie R, czyli renew, powinno być na pierwszym miejscu. Powinniśmy korzystać tylko z takich materiałów, które można odnowić. Nieodnawialne są na przykład opakowania metalowe, dlatego warto je zastępować materiałami z papieru, które można ponownie wyprodukować w oparciu o nowe lasy, które się zasadzi. To oczywiście nie oznacza, że mamy nie przejmować się segregowaniem.

Co właśnie, ale jak robić to dobrze?

- Segregacja będzie od lipca wyglądała tak, jak gminy to uregulują. Mieszkaniec Warszawy będzie więc segregował śmieci inaczej niż mieszkaniec Wrocławia. Po wprowadzeniu nowej ustawy gminy stały się właścicielem odpadów. Mogą zorganizować selektywną zbiórkę według swoich pomysłów. Ważne, żeby była efektywna.

To znaczy, że jest pełna dowolność?

Oczywiście obowiązuje pewne minimum. Selektywna zbiórka musi obejmować co najmniej trzy grupy odpadów. Pierwsza to opakowania, czyli tworzywa, metale, papier i szkło. Druga grupa to odpady zmieszane, czyli organiczne i to wszystko, co nie podlega selektywnej zbiórce. Trzecią są odpady niebezpieczne, które muszą być zbierane osobno. To na przykład leki, baterie, sprzęt elektroniczny. Odpady niebezpieczne nie będą odbierane przez gminę, to konsument będzie musiał zanosić je do wskazanych punktów zbiórki.

A co z pralką czy lodówką? Trudno taki sprzęt zawieźć samodzielnie do punktu zbiórki.

- Gminy będą co pewien czas ogłaszać tzw. zbiórkę wielkogabarytową, kiedy takie sprzęty będą odbierane od mieszkańców. Poza tym sprzęty elektroniczne można też zanosić do sklepu, w którym kupujemy np. nową kuchenkę mikrofalową.

 

Lodówki czy stare leki wyrzucamy stosunkowo rzadko. Największym problemem są jednak codzienne odpady. Wielu naszych czytelników sygnalizowało, że do tej pory nie wiedzą, jak będzie wyglądało segregowanie śmieci w ich gminach. Ten wariant minimum będzie powszechny?

- Jeśli mieszkańcy jeszcze nie dostali takich informacji, mogą sami zapytać w urzędzie gminy, jaki system będzie obowiązywał. Bo różnice między poszczególnymi gminami mogą być spore. Ja na przykład mieszkam pod Wrocławiem w gminie Długołęka i zgodnie z wytycznymi gminy będę zbierał odpady opakowaniowe do trzech pojemników. Osobno będę zbierał szkło, osobno papier i do jednego worka tworzywa sztuczne i metale. Pojemniki będą stały na terenie gminy, bo zabudowa jest rozproszona. Oczywiście mogę też oddawać odpady nieposegregowane, ale to kosztuje dwa razy więcej niż w przypadku selektywnej zbiórki.

 

W wielu miejscach jednak wszystkie opakowania zbiera się do jednego worka, czyli obowiązuje to, co nazwał pan opcją minimum. Bardziej szczegółowe dzielenie opakowań jest lepsze? Czy mieszanie papieru z tworzywem, szkłem i metalem nie jest zaprzeczeniem idei segregowania?

 

- To nadal segregacja, taki system działa w wielu państwach, które świetnie radzą sobie z problemem śmieci. To, co robimy w domu, to dopiero pierwszy etap segregacji. Po każdej zbiórce wszystkie odpady opakowaniowe są przekazywane do stacji separacji odpadów. Tam dokonywana jest szczegółowa segregacja tego, co zostało przywiezione. To konieczne, bo nie da się wszystkiego podzielić w domu. Zwykły konsument widzi po prostu plastikową butelkę. A w rzeczywistości to jest ogromna liczba różnych tworzyw sztucznych. Jeśli wszystkie je poddamy razem przemieleniu i przetopieniu, to uzyskamy tworzywo o bardzo niskiej jakości, trudne do wykorzystania. A więc wszystkie odpady plastikowe trafiające do sortowni śmieci muszą być podzielone na odpowiednie gatunki. Ważne, żeby wysegregować opakowania spośród innych śmieci. Z resztą poradzi już sobie sortownia śmieci.

 

Czyli nie ma znaczenia, czy szkło, papier, tworzywa i metal wrzucimy do jednego worka, czy podzielimy na kilka części? W takim razie po co w ogóle stosować rozwiązania z kilkoma pojemnikami?

 

- Im bardziej posegregujemy odpady w domu, tym efektywniej pracuje zakład przetwarzający i segregujący odpady. Ale mówimy tu o pewnym modelu idealnym. Do tego trzeba jeszcze przekalkulować koszty. Gdyby gmina chciała już na tym pierwszym etapie prowadzić bardziej szczegółową segregację, na pewno musiałaby znacznie podnieść koszty. Wydaje się, że dwa dodatkowe worki dla mieszkańca to niewielki koszt, ale to naprawdę są niebagatelne kwoty. Jeden worek kosztuje około 30 gr, więc wystarczy to przemnożyć przez liczbę mieszkańców. Dlatego gmina musi rozważyć sposób zbierania odpadów, uwzględniając to, jakim budżetem dysponuje. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę, że łatwiej jest nakłonić ludzi do skutecznego segregowania śmieci na mniej pojemników.

 

Niezależnie od tego, na ile części dzielimy odpady, duże wątpliwości budzi też kwestia mycia opakowań przed wyrzuceniem. Ma to sens? Czy może to tylko marnowanie wody?

- Prawo tego nie wymaga. Trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem. Jeśli śmieci odbierane są rzadko, a jest gorąco, to wiadomo, że lepiej jest umyć część opakowań, bo wszystko łatwo się psuje i zaczyna śmierdzieć. Odpady i tak są myte przed przetworzeniem, więc my już nie musimy się tym zajmować.

 

Nasi czytelnicy mają wiele innych wątpliwości. Szczególnie, kiedy trzeba dzielić odpady bardziej szczegółowo, nie zawsze wiadomo, jak zakwalifikować różne produkty. Czym są na przykład opakowania po mleku czy sokach? To papier czy tworzywo sztuczne?

- Takie kartony wrzucamy do pojemników z tworzywem sztucznym i metalami. Taki karton zawiera 75 proc. celulozy, więc wiele osób mogłoby go uznać za papier. Ale zawiera też 20 proc. polietylenu i 5 proc. aluminium. I dlatego jest zakwalifikowany do zbiórki z tworzywami i metalami. Technologia pozwala na pełne odzyskanie tych składników.

Czy ze szklanych butelek trzeba przed wyrzuceniem usuwać inne elementy, np. papierową etykietę, metalową nakrętkę czy plastikowy dozownik?

- Jeżeli oddzielenie tych elementów nie sprawia nam problemu, na pewno lepiej je zdjąć. Tak samo jak warto odkręcać słoiki przed wyrzuceniem. To ułatwia dalszy proces recyklingu. Ale pamiętajmy: w domu robimy tylko wstępną segregację, wszystkie odpady są sortowane i oczyszczane jeszcze kilkakrotnie na kolejnych etapach. Szkło jest segregowane według kolorów, ale też spala się elementy papierowe i z tworzywa. Części metalowe są wychwytywane przez elektromagnesy.

Rozumiem, że to samo dotyczy metalowych zszywek do papieru?

 

 Lepiej je usunąć, ale jeśli to problem, i tak zostaną odzyskane.

 

Co zrobić z butelkami po olejach, rozpuszczalnikach, żrących substancjach? Traktujemy je jak zwykłe opakowania z tworzywa czy jak odpady niebezpieczne?

- Często nie wiemy, że tego rodzaju opakowania są objęte kaucją. To znaczy, że kupując np. środek ochrony roślin, możemy oddać puste opakowanie w sklepie. Informację o kaucji znajdziemy na paragonie. W przypadku butelek bez kaucji wyrzucamy je razem z innymi opakowaniami z tworzywa sztucznego.

 

Gdzie powinniśmy wyrzucać opakowania po gotowych daniach, które składają się ze styropianowej tacki i folii? To bardzo popularny typ odpadów, a wiele osób nie wie, jak go zakwalifikować.

- Trzeba je wrzucić do pojemnika na tworzywa sztuczne.

 

A jak powinniśmy traktować zużyte ręczniki papierowe?

- Z papierem jest pewien kłopot, bo selekcjonując go, trzeba bardzo dbać o jakość. To oznacza, że nie można do pojemnika wrzucać papieru mocno zanieczyszczonego czy mokrego. Jeśli ręczniki są mokre, zatłuszczone, pobrudzone farbą, to trzeba wyrzucać je razem z odpadami organicznymi. To samo dotyczy innych silnie zabrudzonych opakowań papierowych i kartonowych.

Zostało nam jeszcze kilka bardzo specyficznych produktów, o które też pytają nasi czytelnicy... Gdzie wyrzucać gąbki do mycia?

- To są tworzywa sztuczne.

 

Kalka kreślarska?

- Też tworzywa.

 

Co powinniśmy robić z drobnymi sprzętami elektronicznymi, np. małymi słuchawkami do telefonu? Koniecznie trzeba oddawać do punktu zbiórki?

- Wszystkie tego rodzaj urządzenia, niezależnie od ich wielkości, to odpady niebezpieczne i muszą być oddzielane od innych śmieci. Nawet najmniejszej baterii od zegarka nie wolno wyrzucać do śmieci komunalnych. Kara za złą segregację takich odpadów to nawet 5 tysięcy złotych.

A co z różnego rodzaju odpadami higienicznymi: wacikami, pieluchami, podpaskami?

- Tego się nie segreguje. Tego rodzaju rzeczy powinny być zbierane razem z odpadami zmieszanymi. Takie produkty są później utylizowane. Niestety, najlepiej utylizuje się je w spalarniach. Tymczasem wiele osób robi błąd, wrzucając je do pojemników na papier. Choć chcą dobrze, to efekt jest dokładnie odwrotny. W ten sposób można całą zawartość pojemnika zanieczyścić tak, że nie będzie się już nadawać do recyklingu.

 

Jeśli już jesteśmy przy błędnym segregowaniu... Jakie błędy najczęściej popełniamy

- Przede wszystkim w ogóle nie segregujemy śmieci. Po prostu prawo w tym zakresie nie jest respektowane. Bardzo dużym problemem jest też wrzucanie odpadów organicznych do posegregowanych śmieci. Do pojemników surowcowych często trafiają odpady organiczne. Jeszcze gorzej, jak do śmieci zmieszanych trafiają odpady niebezpieczne. Wystarczy bateria w tonie materiałów organicznych i stają się one toksyczne, nie można ich już kompostować. Nawet jeśli sto osób segreguje, to jedna może wszystko zepsuć.

 

To kolejny odcinek naszego cyklu o śmieciach. Pisaliśmy już o dzikich wysypiskach i ich wpływie na zwierzęta, sprawdzaliśmy, ile żywności marnujemy. O czym jeszcze chcielibyście przeczytać? Piszcie: anna.pawlowska@agora.pl

 

Część II

"To absurd! Pojemnik na plastik, ale nie te po jogurtach". "Gdzie mam na 18 m2 ustawić 5 pojemników?" Im bliżej wprowadzenia nowych zasad segregowania śmieci, tym więcej wątpliwości. - Nie przesadzajmy, nie szukajmy pretekstów, segregujmy - mówi Dominik Dobrowolski, specjalista do spraw recyklingu.

Od kiedy rozpoczęliśmy nasz cykl o śmieciach, dostaliśmy mnóstwo pytań o to, jak dobrze segregować odpady. W rozmowie z naszym ekspertem staraliśmy się wyjaśnić większość wątpliwości. Okazało się, że to za mało, a opisane przez nas zasady (ulotka do ściągnięcia TUTAJ) nie wszędzie sa stosowane.

U  mnie w gminie obowiązują zupełnie inne zasady". "Totalny chaos informacyjny". "Mamy inne kolory pojemników, nikt nic nie wie". "Wychodzi na to, że na 18 m2 mam zmieścić 5 różnych pojemników. Czy oni powariowali?!" - pisali nasi czytelnicy.

Czy rzeczywiście od lipca czeka nas kompletny chaos związany z wywożeniem odpadów? Co zrobić, jeśli zasady ustalone przez gminę są niejasne? Czy rzeczywiście będziemy płacić za tych, którzy nie posegregują śmieci? O to wszystko pytamy Dominika Dobrowolskiego, specjalistę do spraw recyklingu.

Anna Pawłowska, Gazeta.pl: - Nasi czytelnicy piszą, że w sprawie śmieci panuje kompletny chaos. Dostają ulotki z instrukcjami, które nie zgadzają się z zasadami, o jakich mówiliśmy ostatnio. Każda gmina ma też swoje kolory pojemników. Ta śmieciowa rewolucja w ogóle ma szanse się udać?

Dominik Dobrowolski*: - Większość ludzi boi się zmian. To zupełnie naturalne, ale tak naprawdę przesadzają ze swoimi obawami. Zasady segregowania odpadów są spójne, choć oczywiście mogą być drobne różnice. Przecież nigdzie nie będzie tak, że nagle ktoś wymyśli zbieranie makulatury razem z odpadami organicznymi, bo to kompletnie bez sensu. Tak samo jak nie ma możliwości zbierania odpadów niebezpiecznych, na przykład elektrośmieci z odpadami opakowaniowymi. Co do podstawowych zasad, to są one spójne, jednolite. Wynikają przede wszystkim ze zdrowego rozsądku, ale też z zapisów ustawy o porządku i czystości w gminie.

Różnice nie są na tyle duże, żeby po przejściu do innej gminy nie wiedzieć, co do którego pojemnika wrzucić?

- W tym momencie mam przed sobą instrukcję, co i jak segregować, którą dostałem od wspólnoty w Warszawie. W zasadniczych kwestiach nie różni się od tego, co mam w gminie Długołęka pod Wrocławiem. Do czerwonych worków będą trafiały segregowane odpady suche.

Niezależnie będziemy też zbierać w zielonych workach części roślin, połamane gałęzie itp. Poza tym w tej gminie osobno, poza odpadami opakowaniowymi, zbieramy szkło. Poza tym jeszcze do pojemników czarnych będę mógł wrzucać odpady higieniczne czy różne produkty wielomateriałowe, jakie nie nadają się do recyklingu. To naprawdę jest bardzo logiczny system, nie ma tu żadnych niejasności. Nie szukałbym więc pretekstu, żeby unikać sortowania.

Nie wszędzie chyba jest to logiczne. Czytelniczka ze Szczecina napisała, że w jej gminie są pojemniki na plastik, na których jest napisane, żeby nie wrzucać do nich pojemników po jogurcie, opakowań po chemii domowej, styropianu. Co mam z tym wszystkim robić? - pyta czytelniczka. Przecież to nie są jakieś rzadkie odpady...

- Taki zapis jest niezgodny z nową ustawą. Przypuszczam, że sa to pojemniki postawione jeszcze wcześniej, przed tzw. rewolucją śmieciową. Ktoś, kto napisał taką instrukcję, idzie na łatwiznę. Firmy często wolą zbierać tylko to, co się najbardziej opłaca. Na przykład niektóre zbierały tylko butelki PET, a inne surowce ich nie interesowały. Teraz będzie to niezgodne z prawem. Jeśli zbieramy tworzywa, powinniśmy zbierać wszystkie tworzywa opakowaniowe. Przypominam, że jako tworzywa traktujemy też tzw. kartony po mleku i innych napojach.

 

Mam też jeszcze jedną informację od czytelników: firma rozdająca żółte worki na metale wyraźnie zaznacza, żeby nie wrzucać do nich puszek po konserwach.
- To kolejny przykład samowolki kompletnie niezgodnej z nowymi przepisami. Oczywiście, opakowania metalowe mogą być zbierane niezależnie, lub z innymi opakowaniami, ale nie mogą nie być zbierane selektywnie. Oczywiście, niezależnie od nowych przepisów, cały czas będzie można wysegregowywać puszki aluminiowe i sprzedawać je w punktach skupu, bo aluminium jest najdroższym metalem opakowaniowym na rynku.
 

No właśnie. Wiele osób mówi: "Kiedyś funkcjonowały skupy surowców, płacili nam za odpady. Teraz mamy segregować i jeszcze za to płacić". Co się stało ze skupami butelek czy makulatury?

- Skupy, rzecz jasna, nadal funkcjonują. Jeśli chodzi o skupy makulatury i metalu, to jak najbardziej są takie punkty. Skup szkła rzeczywiście nie funkcjonuje, bo część butelek jest kaucjonowanych, więc można je oddać w sklepie. Szkło bez kaucji wrzucamy do odpowiednich pojemników.

No właśnie, dlaczego wrzucamy i płacimy za wywóz, zamiast - tak jak kiedyś - sprzedać?

- Zagospodarowanie śmieci kosztuje. Ktoś musi je odebrać, musi przyjechać samochód, a paliwo też kosztuje, obsługa, później praca sortowni... Na końcu powstaje produkt, którego wartość jest mniejsza niż koszty całego procesu. W krajach, które mają wysoki poziom recyklingu, funkcjonują dwa modele. Jeden polega na selektywnej zbiórce w pojemnikach, a drugi - na systemie kaucji za opakowania. Nie ma niezależnych skupów, bo wartość surowca jest niższa od kosztów jego pozyskania. Widać, że kiedy to się opłaca, jak w przypadku aluminium, to takie punkty skupu istnieją.

Dlaczego kiedyś takie punkty skupu się opłacały? Przecież technologia jest coraz lepsza, teraz przetwarzanie surowców wtórnych powinno być efektywniejsze niż 30 lat temu.

- Wtedy podstawowym problemem były niedobory na rynku. Na przykład firmy monopolowe szukały na rynku butelek, żeby wlewać w nie wódkę. Żeby te butelki pozyskać, tworzono punkty skupu butelek różnego rodzaju. Teraz jest nadmiar butelek na rynku, podaż przekracza popyt. Kiedyś, jak byłem harcerzem, sam chodziłem i zbierałem makulaturę, żeby dostać papier toaletowy. Teraz mamy nadprodukcję wszystkiego i takie rzeczy nie mają już racji bytu. Poza tym obecnie na rynku jest bardzo dużo opakowań, a wyprodukowanie nowych jest często tańsze niż przetworzenie starych.

 

Segregowanie na pewno ma sens, ale jak to ma wyglądać w praktyce? Wiele osób narzeka, że w niewielkich mieszkaniach ustawienie kilku pojemników na odpady graniczy z cudem.

- Tak naprawdę w większości gmin wystarczą dwa pojemniki: na opakowania i na śmieci zmieszane i organiczne. A przecież baterii, elektrośmieci czy przeterminowanych leków nie wyrzucamy codziennie. Spokojnie można je gdzieś odłożyć w pudełku i po prostu przy okazji odnieść do punktu zbiórki. Poza tym przede wszystkim trzeba się zastanowić, czy nie produkujemy za dużo śmieci.

 

Inny zarzut wobec nowej ustawy to wprowadzanie tzw. odpowiedzialności zbiorowej. Tego obawiają się przede wszystkim mieszkańcy bloków. Wystarczy, że jedna osoba nie będzie przestrzegać zasad i sortować odpadów, a wszystkim zostanie naliczona wyższa opłata. W takiej sytuacji inni stracą motywację do segregowania. Ta rewolucja śmieciowa ma szansę się udać?

- Przez 20 lat testowaliśmy system całkowicie kapitalistyczny, z systemem wielu firm i dużą dowolnością podpisywanych umów. Efekt jest fatalny. Mamy niski poziom odzysku i zaśmieconą Polskę. Ludzie uznali, że brud i sterty śmieci w rowach to jest norma. We wszystkich krajach, które są liderami recyklingu, system wygląda tak, że gminy są właścicielem śmieci.

Ale to nie zmienia faktu, że odpowiedzialność zbiorowa i ponoszenie konsekwencji za błędy sąsiadów nie zachęca do sortowania śmieci.

- Zawsze są takie pytania. Byłem w Szwajcarii, gdzie w altanie śmietnikowej na osiedlu była tablica z białymi owieczkami i wśród nich jedna czarna. Był napis: Nie bądź czarną owcą. Dodatkowo była atrapa kamery przy śmietniku. Widać, że nie tylko my mamy problemy z czarnymi owcami. Prawo zabrania też mordować, kraść i wielu innych rzeczy. To, że nie wszyscy tego przestrzegają, nie oznacza, że mamy to prawo zlikwidować. Tak samo jest z prawem nakazującym segregowanie odpadów. Choć, oczywiście, w przypadku osiedli czy dużych bloków mieszkaniowych ten problem może być dokuczliwy.

Tego nie da się wyeliminować, ale to nie znaczy, że mamy nic nie robić. Trzeba iść w jakimś rozsądnym kierunku. Wprowadzamy zasady, które obowiązują na świecie. I po prostu zacznijmy je stosować. Bez narzekania, bez jęczenia, bez szukania pretekstów, żeby nic nie zmieniać. Poza tym to naprawdę jest proste i logiczne. Ludzie boją się zmian. W końcu ci, którzy teraz narzekają i buntują się, przywykną do nowych zasad i to wszystko stanie się naturalnym sposobem postępowania.

wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=144 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=108 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=169 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=341 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=206 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=416 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=158 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=299 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=169 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=310 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=326 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=131 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=257 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=299 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=108 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=167 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=272 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=341 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=318 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=418 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=128 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=407 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=257 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=128 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=114 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=167 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=130 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=171 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=171 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=131 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=274 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=163 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=206 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=144 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=418 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=162 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=167 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=148 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=304 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=309 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=403 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=257 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=345 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=113 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=304 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=128 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=322 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=182 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=321 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=181 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=206 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=173 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=341 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=418 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=343 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=167 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=316 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=182 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=182 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=257 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=271 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=128 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=187 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=407 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=182 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=158 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=257 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=184 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=381 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=144 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=400 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=262 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=304 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=320 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=418 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=131 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=299 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=365 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=417 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=144 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=144 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=128 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=182 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=306 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=344 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=158 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=149 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=398 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=299 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=448 wiadomosci.php?dzial=2&kat=13&art=254